pze cos´e poesia jacques´a co to jest
Teksty CHE COS´E LA POESIA?JACQUES´A DERRIDY. Co oznacza poststrukturalizm) Jacques Derrida, w.

Czy przydatne?

Czym jest CHE COS´E LA POESIA?JACQUES´A DERRIDY

Co to znaczy: Uznawany za ojca dekonstruktywizmu (por. dekonstrukcjonizm, poststrukturalizm) Jacques Derrida, w poświęconym związkom jego pism z poezją wywiadzie z D. Attridge´em (Ta dziwna organizacja zwana poezją. Przeł. M.P. Markowski, "poezja na ¦wiecie", nr 11-12/1998), pozostawia pytanie o istotę literatury w zawieszeniu: "Nawet jeżeli powiemy, Iż zdarzenie zwane ´Poezją´ pojawiło się w historii Europy wtedy a wtedy, to i wówczas nie znaczy to, Iż potrafimy w ścisły sposób rozpoznać element literacki. Nie znaczy to, Iż istnieje istota literatury. Nawet wręcz przeciwnie". Tak jak w innych swych tekstach, stwierdza on w kontekście rozmowy o poezji, Iż pytanie "Czym jest...-" jest pytaniem dyktowanym poprzez dyskurs logocentrycznej metafizyki obecności, pytaniem, którego pozorna zasadność i niekwestionowalna oczywistość stanowią o pewnej ślepocie naszej kultury na epistemologicznie niedookreślone i instytucjonalnie zmarginalizowane sfery inności i obcości. Sfery te wymykają się jednoznacznemu przedstawieniu, precyzyjnej reprezentacji. Jednocześnie jednak stanowią one teren działania porządkującego dyskursu metafizyki, dążącego do ich opanowania, "zagospodarowania", do ujęcia w ramy tej czy innej teorii, tego czy innego przedmiotu. Mówiąc o istocie literatury, poszukując jej sedna, pozbawiamy się i pozbywamy jej wieloznacznego otwarcia na drugiego, ograniczamy jej "poematyczność" do "poetyki", w tenże sposób redukując jej nieprzewidywalne możliwości do przewidywalnych powtórzeń pewnych wzorców. Kwestię "poematyczności" podejmuje Derrida w napisanym dla włoskiego czasopisma Poesia tekście poświęconym, najogólniej mówiąc, odpowiedzi na pytanie: czym jest literatura?(Che cos´e la poesia-), gdzie, w sposób dosyć typowy dla siebie, nie odpowiada na to pytanie, oferując czytelnikowi raczej zawiły, czy także zwinięty, esej o jeżu. Zwinięty w kłębek jeż jest w tekście figurą literaturze, poematu, poetyckości, poematyczności, ale figurą tą jest również sam tekst, najeżony różnymi aluzjami do innych tekstów, powtórzeniami, elipsami. W ten sposób Derrida zaprasza czytelnika do próby obcowania z czymś, co nigdy w pełni nie zostanie mu oddane, do przyjęcia innego, którego nieredukowalna poematyczność zawsze wymknie się udomowieniu, klasyfikacji, zamknięciu w tej czy innej cyrkowej klatce historii. "w pierwszej kolejności", pisze Derrida, "nie wolno pozwolić, aby jeża zaciągnięto do cyrku albo do maneża poiesis", gdyż oznaczałoby to sposobność pełnego oswojenia, zaprzęgnięcia jeża do jarzma porządku historii czy teorii, do bibliotecznego archiwum, do ładu i porządku kultury. W czasie gdy, by mówić o jeżu, o poematyczności, "powinieneś był zneutralizować pamięć, rozbroić kulturę, wiedzieć, jak zapomnieć wiedzę, podpalić bibliotekę poetyk". Nie da się powiedzieć, czym jest jeż, którego Derrida przedstawia słowami "Oto on: jeż, istrice". Jeż wychodzi poza samego siebie, jest zwrócony "ku innemu i ku sobie", "jeż katachretyczny, z igłami postawionymi na sztorc". Nie da się również powiedzieć, czym jest poematyczność, bo, jak jeż, nigdy nie porusza się ona sama, sama w sobie, sama dla siebie. Jest ona innym otwartym na innego, czymś, co "wystawia swe wyostrzone znaki na zewnątrz" w obronie przed przejściem do historii, przed "przejechaniem" poprzez niosące Zgon, instytucjonalizujące, przemieniające w jednoznaczność prozy pytanie "Czym jest...-", pytaniem, które "opłakuje zniknięcie poematu - następna katastrofa. Zapowiadając to, co jest, jakie jest, pytanie to obwieszcza narodziny prozy". Włoskie wyraz istrice broni się przed przemianą we wpisaną weń prozę historii (istoria) i, będąc równocześnie jednym i drugim, jeżem i pewną historią, pragnie ową niejednoznaczność chronić wspólnie z innym, bez którego w swej bezbronności nie może się obyć: "przenieś mnie, czuwaj nade mną, ochroń mnie nieco, ocal sam siebie, zejdźmy z autostrady". To właśnie troska o drugiego, przygarnięcie go, aczkolwiek nie udomowienie, nie ukształtowanie go jako przedmiotu czy podmiotu (jeż jest "nie do przygarnięcia poprzez rodzinę podmiotu"), ratuje również nas samych przed petryfikacją, przed zamieszkaniem w imieniu własnym, wewnątrz ugłaskanej, nienajeżonej tożsamości. Poematyczność nie jest imieniem własnym literatury, literaturze, aczkolwiek w jej (ich-) imieniu występuje, przekłada je w pewne doświadczenie, "które to wyraz znaczy podróż, ślepe kluczenie po szlaku, strofę, która zbacza z tropu i może porządnie stropić wędrowca, która zbacza z kursu, ale nigdy do dyskursu nie doprowadzi, a z pewnością nie da się sprowadzić do literaturze - pisanej, ustnej, nawet śpiewanej". W swym tekście / eseju / poemacie o jeżu Derrida prezentuje kunszt (nie) przedstawiania innego, kunszt innego pisania i pisma, które nie "oddaje się", które nie może zostać przekazane do archiwów literatury czy filozofii, pisma dziejącego się w okolicy łączącej topograficznie wyznaczone i nazwane miejsca autostrady, pisma najeżonego i skłębionego, pisma bez "podmiotu, lecz i bez tematu: być może istnieje taki poemat, który się oddaje, ja jednak nigdy go nie napisałem. Nigdy nie kładę pod nim podpisu. To inny podpisuje, a to już inny symbol". Od Derridy na pewno nie dowiemy się tego, czym jest... literatura, poezja, filozofia, historia, istoria, istrice, ani z Che cos´e la poesia-, ani z któregokolwiek z jego tekstów. Być może możemy się od niego nauczyć jedynie pewnej gościnności wobec innego, obcego, nawet dziwacznego, którego nie musimy w tym celu uczyć biegania w kółko po takiej czy innej arenie, w tym czy tamtym cyrku okiełznania świata. Por. dekonstrukcjonizm, poststrukturalizm, poststrukturalizm - problem tekstu. TR BIBLIOGRAFIA: J. Derrida: Che cos´e la poesia-. Przeł. M.P. Markowski, "poezja na ¦wiecie", nr 11-12/1998

Czym jest CHE COS´E LA POESIA?JACQUES´A znaczenie w Motyw literatura C .