pze postmodernizm co to jest
Teksty POSTMODERNIZM. Co oznacza zdaje się określać coś, co nadeszło już po modernizmie i.

Czy przydatne?

Czym jest POSTMODERNIZM

Co to znaczy: Postmodernizm jest terminem systematycznie mylącym, bo zdaje się określać coś, co nadeszło już po modernizmie i rozpoczęło swe panowanie jako nowa epoka, prąd filozoficzny czy także dyskursywna formacja. Zdaniem jednego z teoretyków postmodernizmu, J.-F. Lyotarda (Postmodernizm dla dzieci 1988), postmodernizm nie może zwyczajnie uznać modernizmu za przeszłość, ale żyje on embrionalnie w jego łonie w stanie narodzin, który to stan jest stanem permanentnym (por. modernizm). W tenże sposób, metaforycznie, Lyotard informuje nas, Iż postmodernizm nigdy się nie narodzi, jednocześnie powołując go do istnienia nie jako coś już obecnego, ale jako paradoksalną obecną/nieobecność w okresie przyszłym uprzednim (futur antérieur). Postmodernizm istnieje w stanie pewnego poróżnienia, czy także zatargu (le différend - S. Morawski, Jean-François Lyotard, Le Différend. [w:] Przewodnik po poezji filozoficznej XX wieku, red. B. Skarga. Warszawa 1994) z modernizmem, który, w swej nostalgii za obecnością i ostateczną prawdą pragnie postmodernizm, czy także ponowoczesność, wydać na świat, przedstawić ją światu, zarchiwizować jako racjonalnie wytłumaczalne zdarzenie, jako historyczny artefakt. Porównanie postmodernizmu do embriona in statu nascendi podważa również samoobecność modernizmu, jego nostalgiczną tęsknotę za metanarracją porządku i prawdy, o której wiemy tylko tyle, jak dosyć radykalnie pisał Lyotard w roku 1974, "iż to jest broń paranoi władzy, pozór stotalizowanej całości w przestrzeni słów, nawrót terroru" (Economie libidinale). Modernizm nostalgicznie tęskni za prezentacją nieprzedstawialnego, w trakcie gdy postmodernizm ową nieprzedstawialność stale przywołuje jako nieredukowalną, "odżegnując się od znajdowania pocieszenia w należytych formach" i formułach (La Condition postmoderne, 1979). O ile modernizmem rządzi alternatywa ładu albo chaosu, podwójne oblicze postmodernizmu stawia nas przed koniecznością współistnienia z przygodnością, życia bez wskazującego nam drogę Wielkiego Narratora porządku, którego obietnice były, zdaniem Z. Baumana, od początku niemożliwe do zrealizowania. Akceptacja tego, "iż nie ma pewności" (Z. Bauman, Wieloznaczność nowoczesna, nowoczesność wieloznaczna, 1995), zawiesza również do chwili obecnej obowiązujące mechanizmy etyczne, których zadaniem jest kreowanie ładu z "rzekomego bezładu", podtrzymywanie i generowanie znaczeń i wartości, które przezwyciężyć może pewna moralność negocjowana bez udziału dyktatu autorytetów, moralność bez etyki (Morality Without Ethics, 1992), która czyni podmiot odpowiedzialnym wobec drugiego, a nie wobec instytucjonalnie wytworzonych praw i zasad. Tak pojmowana etyka nie może być niczym stałym i stabilnym, jest swoistego rodzaju iluzją stabilności, gdzie J. Baudrillard widzi jedynie aktualnie możliwy sposób istnienia świata jako symulakry, jako kopii bez oryginału. Wytwarzając elementy, sensy czy wartości stale zwodzeni, czy także uwodzeni jesteśmy poprzez wizję ich ostateczności, ich końca, który zawsze pozostać musi iluzoryczny. Baudrillard proponuje więc zastąpienie zasady produkcji zasadą uwodzenia (production/séduction), którą skierowuje przeciwko wszelkiemu determinizmowi i finalności modernizmu (L´échange symbolique et la mort, 1976), uprzywilejowującą w pewnym sensie zwodniczość kobiecości, której podporządkowanie jednoznaczności prawd i realiów jest obce. Owa zwodniczość, w ujęciu włoskiego teoretyka postmodernizmu G. Vattimo, stanie się (zainspirowanym filozofią Nietzschego i Heideggera) otwarciem na prawdę "bytu słabego", na "upłynnienie" bytu, na "posthistoryczność" rozumianą jako koniec historii uniwersalnej i start historii "małych", historii lokalności i codzienności, zakładających wielość punktów widzenia i centrów informacji (La fine della modernitá, 1985). Postmodernizm nabiera nieco wyraźniejszego charakteru politycznego w ujęciu amerykańskiego marksisty F. Jamesona. Będące obiektem jego krytyki zagubienie cywilizacji i kultury w pokapitalistycznej "nieprzejrzystości" (intellegibility) globalnej komunikacji stwarza chociaż sposobność stworzenia nowych, zdecentralizowanych form myślenia politycznego, nieświadomie aktualnych w modernizmie, a skierowanych przeciwko dominacji wszelkich elit, klas i hierarchii - również przeciwko widzeniu świata przez język w jego, najogólniej, strukturalistycznej wersji, przez jego zniewalające hierarchie i możliwości odniesień (The Prison-House of Language, 1972, The Political Unconscious, 1981). W odróżnieniu do modernizmu, postmodernizm, z lewicowego punktu widzenia Jamesona, niesie ze sobą co najmniej relatywną demokratyzację dóbr kultury, czyniąc je znacząco bardziej dostępnymi niż czyniły to hermetyczne języki modernizmu (Regarding Postmodernism, 1989). O ile przewarzająca część teoretyków postmodernizmu czerpie sporo ze swych przemyśleń z tradycji filozofii europejskiej (F. Nietzsche, K. Marx, Z. Freud, M. Heidegger), postacią nadzwyczajną na postmodernistycznej scenie jest R. Rorty, który wspiera swe rozważania na filozofii pragmatystów amerykańskich, raczej W. Jamesa i J. Deweya. Atakowany zarówno z lewa, jak i z prawa, Rorty poddaje systematycznej krytyce Platoński schemat filozofii poszukującej istoty rzeczywistości i ostatecznej prawdy, podkreślając nieuniknienie kontekstowy charakter wszelkiej wiedzy i prawdy, widząc istotę ludzkiego poznania nie w adekwatnym odtworzeniu rzeczywistości, ale w nabywaniu pewnych nawyków pozwalających na działanie w rzeczywistości. Prawda nie jest czymś, co można odnaleźć wychodząc na zewnątrz ludzkiej wspólnoty, ale jest ona poprzez tę wspólnotę stale konstruowana i przebudowywana, a jedynymi instancjami, do których można się w sprawie prawdy odwoływać, są zgodność i spójność z rzeczywistością przekonań danej ekipy kulturowej czy etnicznej. Prawda, podobnie jak moralność Z. Baumana, nie przynależy do filozofów/legislatorów, a jej wytwarzanie nie powinno być w żaden sposób instytucjonalnie ograniczane. Z tego także względu w filozofii Rorty´ego wolność przyjmuje status wartości nadrzędnej, która, bez wyznaczania czy także wytyczania kierunków działania i myślenia, stanowi o możliwości powstawania nowych, zaskakujących prawd, niezbędnej do wolnego życia "przestrzeni otwartej dla poczucia zdziwienia", której istnienie umożliwia działalność umyślnie peryferyjnych "filozofów budujących", a którą tradycyjni "filozofowie systematyczni" pragną domknąć ostatecznym dopowiedzeniem prawdy, ostatecznym wypowiedzeniem tożsamości osobowego Ja i jego rzeczywistości (Philosophy and the Mirror of Nature, 1980). Filozoficzna i socjalna problematyka postmodernizmu, widzianego jako ponowoczesna kondycja człowieka, nie mogła nie znaleźć swego odzwierciedlenia w poezji i sztuce, aczkolwiek stało się tak kosztem przemieszania wielu kierunków i gatunków, wynikającego z ponowoczesnego kryzysu tożsamości rzeczywistości. Ustalenie "postmodernizm" pojawia się w anglojęzycznej krytyce literackiej pod koniec lat pięćdziesiątych, odnosząc się do "upadku" ogromnej literatury po II wojnie światowej (I. Howe, Mass Society and Postmodern Fiction, 1959; przedtem terminu tego używał odnosząc się do literaturze hiszpańskojęzycznej F. de Onis w Antologia de la Poesía Espanola e Hispanoamericana, 1934). Poezja modernistyczna uległa wyczerpaniu, zaczęła powtarzać i cytować samą siebie, czego kulminację J. Barth dostrzegł w jednym z opowiadań Borgesa, gdzie pewien Pierre Menard ponownie napisał Don Kichota, wyraz w wyraz takiego samego jak podręcznik Cervantesa (J. Barth, Literature of Exhaustion (1967). Kilkanaście lat potem (Literature of Replenishment, 1979) owo negatywnie postrzegane wyczerpanie (exhaustion) literatury przemieni się u Bartha w odnowę (replenishment), a sam Barth stanie się jednym z modelowych przedstawicieli literackiego postmodernizmu. W tym samym mniej więcej czasie angielskiego słowa "postmodernism" zaczęto korzystać zarówno odnosząc się do spekulacji teoretyczno-filozoficznych, jak i do pewnych, najogólniej, eklektycznych nurtów w poezji, sztuce i architekturze. W piśmiennictwie polskim odnosząc się do postmodernistycznej teorii/filozofii używa się wymiennie ustaleń "postmodernizm" i "ponowoczesność", a odnosząc się do literatury i sztuki jedynie tego pierwszego. Nakreślone poprzez I. Hassana wyznaczniki literatury postmodernistycznej (Postmodernism Today, 1978), takie jak fragmentaryczność, ironia, pastisz, hybrydyzacja, powierzchowność, strata tożsamości i tym podobne stanowią w gruncie rzeczy powtórzenie problematyki piśmiennictwa filozoficznego. Ponowoczesne rozdrobnienie i rozczłonkowanie tożsamości podmiotu znajduje słowo w rozczłonkowaniu postaci literackich, narracji, miejsca i czasu akcji. Jeżeli dla J. Derridy nie ma nic oprócz pisma, oprócz tekstu, to np. opowieść występująca jako bohater opowiadania w Zagubionym w labiryncie śmiechu Bartha stanowi nie tylko zabawę z czytelnikiem, ale również pewien ważny komentarz do ponowoczesnej kondycji człowieka, do "tekstowości" świata. To, co ustala się mianem powieści postmodernistycznej, stanowi pewną dyskursywną praktykę, uprawianą wobec zniesienia wyraźnych granic między poezją a teorią i krytyką, wobec zatarcia cech gatunkowych w sztuce i wobec Barthesowskiej "zgonu Autora" (por. poststrukturalizm) i przemienienia go w "funkcjonalną zasadę" poprzez M. Foucaulta (Qu´est-ce qu´un auteur-, 1969). Postmodernistyczna sztuka jest świadomą praktyką intertekstualności, tworzenia tekstów otwartych na inne teksty, praktyką zabawy z wieloznacznością częstokroć połączoną z filozoficznymi dociekaniami na temat znaczenia, prawdy, sztuki. Sztuka postmodernistyczna nie kreuje zakończonych dzieł sztuki. Kreuje ona nowy rodzaj odbiorcy, czytelnika tekstu, który, jak np. w razie Tęczy grawitacji (1973) T. Pynchona (książki uznawanej poprzez nie wszystkich za encyklopedię postmodernizmu), "wykonać musi połowę pracy pisarza". Ów nowy czytelnik, w odróżnieniu do modelowego czytelnika strukturalistów, jest czytelnikiem poniekąd przypadkowym, czytelnikiem stwarzającym samego siebie w "luce otwieranej w dyskursie poprzez obecność ty", zaimka drugiej osoby, którego "wzajemnościowy" potencjał stanowi ważki obiekt postmodernistycznej poetyki (B. McHale, Postmodernist Fiction, 1987). Z tego względu sztuka postmodernistyczna nie zadaje pytań dotyczących poznania samej istoty siebie czy świata, pytań epistemologicznych, ale zadaje ona pytania ontologiczne, pytania dotyczące tego, co jest, co odbywa się tu i teraz w czytanym tekście, w czytanym intertekstualnym świecie, który, częstokroć będąc światem absurdalnym, również obejmuje czytelnika. D. Higgins ustala ową postmodernistyczną "dominantę ontologiczną" (termin McHale´a) mianem "postkognitywizmu", gdzie pytanie "Jaki to świat-" zostaje zastąpione pytaniem "Który to świat-" (D. Higgins, A Dialectic of Centuries, 1978). Stosując kryterium postkognitywizmu, do grona artystów postmodernistycznych można zaliczyć tych, którzy zawieszają sposobność decyzji dotyczącej realności świata, jego uniwersalnej autentyczności. Nie da się tu postawić żadnej granicy chronologicznej, a cechy postmodernistyczne odnajdziemy tak w śnionych światach Calderona czy Szekspira jak i w labiryntach Biblioteki Babel Borgesa. Zaliczenie nie wszystkich dzieł do postmodernistycznych częstokroć wynika z przekonań klasyfikującego je krytyka, a jednoznaczne i obiektywne kryteria w tej mierze na pewno nie istnieją. Spośród artystów drugiej połowy XX wieku do artystów postmodernistycznych poezja krytyczna zalicza przeważnie takich pisarzy jak, w Ameryce, wspomniani już J. Barth i T. Pynchon i R. Brautigan (Łowienie pstrągów w Ameryce, 1967), D. Bartheleme (City Life, 1970), J. Heller (Paragraf 22, 1969), R. Sukenick (Long Talking Bad Conditions Blues, 1979), K. Vonnegut (¦niadanie mistrzów, 1973) czy R. Federman (Take It or Leave It, 1976). Spośród pisarzy europejskich można do postmodernistów zaklasyfikować I. Calvino (jeżeli zimową nocą podróżny, 1979), J. Fowlesa (Kochanica Francuza, 1967), A. Carter (Piekielne machiny żądzy doktora Hoffmana, 1972) czy nawet U. Eco, którego Imię róży (1980) stanowi swoisty manifest pisarstwa postmodernistycznego. Spośród architektów do grona postmodernistów zalicza się R. Venturi, H. Klotza czy P. Johnsona, a spośród malarzy i rzeźbiarzy J. Klauke, H. Tasa czy W. Wegmana. Jako postmodernistów ustala się aktualnie również wielu, z reguły kontrowersyjnych, artystów filmowych, takich jak P. Greenaway, D. Lynch czy J. Jarmusch. Por. modernizm, poststrukturalizm, poststrukturalizm - problem tekstu. TR BIBLIOGRAFIA: B. Baran: Postmodernizm. Kraków 1992; B. Baran: Postnietzsche. Kraków 1997; Z. Bauman: Etyka ponowoczesna. Przeł. J. Bauman i J. Tokarska-Bakir. Warszawa 1996; J. Derrida: Ostrogi. Przeł. B. Banasiak, Gdańsk 1997; J.-F. Lyotard: Kondycja ponowoczesna. Raport o stanie wiedzy. Przeł. M. Kowalska, J. Migasiński. Warszawa 1997; J.-F. Lyotard: Postmodernizm dla dzieci. Przeł. J. Migasiński. Warszawa 1998; Postmodernizm. Antologia przekładów. Red. R. Nycz. Kraków 1997; R. Rorty: Filozofia a zwierciadło natury. Przeł. M. Szczubiałka. Warszawa 1994; B. Smart: Postmodernizm. Przeł. M. Wasilewski, Poznań 1998; K. Wilkoszewska: Wariacje na postmodernizm. Kraków 1997

Czym jest POSTMODERNIZM znaczenie w Motyw literatura P .