pze teoria aktów mowy co to jest
Teksty TEORIA AKTÓW MOWY. Co oznacza potem rozwijana poprzez następców Austina, z których w.

Czy przydatne?

Czym jest TEORIA AKTÓW MOWY

Co to znaczy: Artystą teorii aktów mowy jest John Austin. Teoria ta była potem rozwijana poprzez następców Austina, z których w najwyższym stopniu znani są J. Searle i P. Grice. W Polsce została spopularyzowana w pierwszej kolejności dzięki pracom A. Wierzbickiej i K. Pisarkowej. Podstawę teorii Austina stanowi rozróżnienie pomiędzy performatywami (aktami performatywnymi) i konstatacjami (stwierdzeniami). Różnica bazuje na tym, że konstatacje podlegają kryterium prawdziwości; można ocenić, czy dana wypowiedź jest prawdziwa czy fałszywa. Z kolei performatywy temu kryterium nie podlegają, są one działaniami językowymi, które tworzą, kreują rzeczywistość. One więc podlegają kryterium skuteczności. Należą do nich takie akty jak: udzielanie ślubu, nadanie tytułu naukowego, orzeczenie sądowe, lecz również obietnica, prośba, rozkaz i tym podobne Podziałowi temu nie da się przypisać odpowiednich klas środków językowych (gramatycznych), dzięki którym można aby owe dwa rodzaje wypowiedzi rozróżnić. Nie to jest możliwe, bo wypowiedzenia o formalnej strukturze konstatacji (stwierdzenia), na przykład Tutaj jest wyjątkowo duszno, z racji na intencję nadawcy może być prośbą (wyrażoną nie wprost) o otwarcie okna. Zdanie to, wbrew swej strukturze formalnej, bliższe jest performatywom niż konstatacjom. Tak więc nie gramatyczne i leksykalne środki są wskaźnikiem performatywności wypowiedzi. Austin stwierdził, że w każdym akcie mowy można wskazać trzy aspekty: - lokucję (aspekt lokucyjny) - to zwyczajnie samo wypowiedzenie zdania i rozumienie treści odpowiednio z systemem, bez odwołań do czynników zewnętrznych (sytuacji, kontekstu, nadawcy, odbiorcy); - illokucję (aspekt illokucyjny) - uwzględnia nadawcę, bo ustala intencję, z jaką wypowiedzenie zostało wyprodukowane, illokucja jest mierzona przez własną skuteczność (fortunność); można wyznaczyć pewne warunki fortunności illokucji; - perlokucję (aspekt perlokucyjny) - co natomiast znaczy nie do końca zamierzony skutek wypowiedzenia, taki jak na przykład zdenerwowanie, rozśmieszenie czy poczucie zlekceważenia u odbiorcy albo różne inne stany emocjonalne czy myślowe. Jeden z następców Austina, J. Searle, zwrócił baczniejszą uwagę na odróżnienie aktów mowy, których znaczenia są odbierane poprzez odbiorcę bezpośrednio bez odwoływania się do przedmiotów spoza kodu językowego, od takich, dla zrozumienia których konieczne jest odwołanie się do szeroko rozumianej sytuacji. Pierwsze z nich nazwał aktami bezpośrednimi, drugie zaś pośrednimi. Wskazane wyżej zdanie: Tutaj jest wyjątkowo duszno, może być odebrane jako prośba o otwarcie okna w specyficznej sytuacji, tzn. gdy na przykład otwarcie okna jest możliwe, lecz wykonanie tego jest uzależnione od innych osób znajdujących się w pomieszczeniu, nadawca więc nie może albo z jakichś powodów nie chce wykonać sam tej czynności. Wtedy takie wypowiedzenie jest traktowane jako pośredni akt mowy. Searle wprowadził bardzo interesujący podział aktów mowy. Wedle przyjętych mierników, pośród których siła illokucji i perlokucji aktu mowy odgrywa pierwszorzędne znaczenie, akty mowy można podzielić na następujące rodzaje: - asercje - wyrażanie sądów nadawcy o stanach, należą do nich choćby zastrzeżenia albo pewność, - dyrektywy - nakłanianie, a więc odmiennie to, co ma wywołać odpowiednie działanie odbiorcy, więc raczej rozkazy, prośby, nakazy, zakazy, - komisywy - podejmowanie wobec odbiorcy pewnych zobowiązań poprzez nadawcę, na przykład obietnica, która jest dawana z intencją jej spełnienia, - ekspresywy - wyrażanie, okazywanie stanów psychicznych nadawcy; do w najwyższym stopniu skonwencjonalizowanych należą kondolencje jako wyrażanie żalu i gratulacje jako wyrażanie radości, - deklaratywy - wywołanie dzięki wypowiedzeniu zmian w rzeczywistości, nowych stanów, kreowanie rzeczywistości, czyli mianowania i odwołania, nadania godności, tytułów i stopni, udzielenie ślubu, orzeczenie rozwodu czy nabycia spadku. I wreszcie warto wspomnieć o propozycjach, jakie do teorii aktów mowy wniósł P. Grice. Jest on artystą teorii implikatur konwersacyjnych. To jest sposób opisu aktów pośrednich, wskazanie możliwości odczytywania intencji nadawcy nie wyrażonej wprost. Teoria opiera się na założeniu, że mówienie jest kooperacją rozmówców, działaniem, współpracą pomiędzy nadawcą i odbiorcą. Zasada kooperacji Grice´a brzmi (cyt. za: D. Zdunkiewicz: Akty mowy. [w:] Współczesny j. polski. Red. J. Bartmiński. Wrocław 1993, s. 263): "Uczyń swój udział konwersacyjny w przewidzianym dla niego momencie takim, jakiego wymaga zaakceptowany cel albo kierunek rozmowy, w którą jesteś zaangażowany". Do teorii aktów mowy wprowadza się także przedmioty wiedzy o kulturze, gdyż skuteczność aktów mowy zależy w ogromnej mierze od pozajęzykowych czynników kulturowych. Odkrycie intencji nadawcy może czasem przynieść skutek w formie niepowodzenia aktu, jeżeli na przykład doprowadzi do obrażenia się rozmówcy (choćby w razie wypowiedzi ironicznych czy sarkastycznych). Z drugiej strony trzeba znać uwarunkowania kulturowe rozmówcy, aby nie popełnić niezamierzonej gafy, która mogłaby doprowadzić do fiaska komunikacji. JT BIBLIOGRAFIA: Encyklopedia językoznawstwa ogólnego. Red. K. Polański. Wrocław 1999; Współczesny j. polski. Red. J. Bartmiński. Wrocław 1993

Czym jest TEORIA AKTÓW MOWY znaczenie w Motyw literatura T .