Jak się pisze Inwokacja

Czy przydatne?

Czym jest INWOKACJA

Co znaczy: (z z łaciny invocatio - wezwanie) Rodzaj apostrofy, umieszczonej najpierw utworu epickiego. Tradycyjnie inwokacja przynosiła w utworach starożytnych pisarzy greckich i rzymskich wezwanie do bogów albo Muz z prośbą o natchnienie dla autora i zwięzłą zapowiedź tematu rozpoczynającej się opowieści. Wzorem dla następnych pokoleń poetów, również w czasach nowożytnych, stały się tak właśnie sformułowane inwokacje epopei Homera, który Iliadę rozpoczął słowami: "Achilla śpiewaj, Muzo, gniew obfity w szkody, / Który ściągnął klęsk tyle na greckie narody, / Mnóstwo dusz mężnych wcześnie wtrącił do Erebu, / A na pastwę dał sępom i psom, bez pogrzebu" (tłum. F.S. Dmochowski). W podobny sposób zaczyna się Odyseja: "Muzo! Męża wyśpiewaj, co święty gród Troi / Zburzywszy, długo błądził i w tułaczce swojej / Siła różnych miast widział, poznał tylu ludów /. Zwyczaje, co przygód doświadczył i trudów" (tłum. L. Siemieński). W ślady Homera poszli inni greccy i rzymscy autorzy utworów epickich, a poeci nowożytni wezwania do antycznych bóstw zastąpili symboliką chrześcijańską. Z czasem inwokacja stała się elementem nie tylko epopei i innych utworów epickich, lecz rozpoczynano nią nieraz różnego rodzaju krótsze wiersze czy dialogi. Odpowiednikiem może być poezja średniowieczna. I tak anonimowy autor Rozmowy Mistrza Polikarpa ze śmiercią zaczyna swój utwór również klasyczną inwokacją, z prośbą do Boga o pomoc w ułożeniu tego dzieła, wskazaniem celu, jaki mu przyświeca i zapowiedzią jego treści: "Gospodzinie Wszechmogący, / Nade wszystko powstanie większy, / Pomoży mi to działo złożyć, / Bych je mógł pilnie wyłożyć / Ku Twej fały rozmnożeniu, / Ku ludzkiemu polepszeniu! / Wszyscy ludzie, posłuchajcie, / Okrutność śmirci poznajcie!". Podobnie rozpoczyna się Wiersz Słoty o zachowaniu się przy stole: "Gospodnie, da mi to wiedzieć, / Bych mógł o tem co powiedzieć, / O chlebowem stole". W sposób żartobliwy z kolei podobne fragmenty pojawiały się w poematach heroikomicznych, będących z założenia parodią epopei. Tak na przykład I. Krasicki w swej Antymonachomachii parodiuje epopeiczny zwrot do antycznych bóstw, posługując się alegorią: "Jędzo Niezgody, twoje są to sztuki! / Ty, co się w dziełach zjadliwych objawiasz, / Mieszasz się w kunszta, mieszasz i w edukacji, / Słodycze żółcią mieszasz i zaprawiasz". W poezji polskiej w najwyższym stopniu znaną inwokacją jest oczywiście początek Pana Tadeusza A. Mickiewicza: "Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie; / Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, / Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie / Widzę i opisuję, ponieważ tęsknię po tobie". Aczkolwiek zachowuje ona formalne cechy klasycznego, epopeicznego wstępu, to przecież pisarz wyraźnie "odświeżył" jej formułę, kierując pierwsze wezwanie do swej ojczystej ziemi - a raczej zachowanego we własnej pamięci jej obrazu. Także następująca dalej prośba skierowana do Matki Boskiej nie dotyczy przecież pomocy w układaniu dzieła, ale jest formułowaną w imieniu całego pokolenia polistopadowych emigrantów modlitwą o cud: "Panno święta, co Jasnej bronisz Częstochowy / I w Ostrej świecisz Bramie! Ty, co gród zamkowy / Nowogródzki ochraniasz z jego wiernym ludem! / Jak mnie dziecko do zdrowia przywróciłaś cudem [...] / Tak nas powrócisz cudem na Ojczyzny łono. / W czasie gdy przenoś moję duszę utęsknioną / Do tych pagórków leśnych, do tych łąk zielonych, / Szeroko nad błękitnym Niemnem rozciągnionych". Programowe odrzucenie poprzez literaturę romantyczną związków z retoryką oznaczało jednak nie tylko zmierzch marzeń o klasycznej epopei, lecz również rezygnację z szablonowych przedmiotów kompozycji dzieła literackiego, w tym również z inwokacji. JL

Pozostały tekst oprócz INWOKACJA na literę I.