pze poststrukturalizm problem co to jest
Teksty POSTSTRUKTURALIZM - PROBLEM TEKSTU. Co oznacza systemowy wymiar literatury, próbował.

Czy przydatne?

Czym jest POSTSTRUKTURALIZM - PROBLEM TEKSTU

Co to znaczy: Kryzys strukturalizmu, który, ukazując instytucjonalny, systemowy wymiar literatury, próbował zobiektywizować nieposkromioną subiektywność studiów literackich, rozpoczął się od niezgody na dehumanizację wszystkich uczestników aktu poznawczego: literatury, jej autora i samego badacza. Czyli od rewindykacji ze strony podmiotowości. Kiedy czytam tekst na własny przeznaczenie, jestem kimś innym niż wówczas, kiedy czytam go jako badacz. Nie jestem wtedy sobą, tylko semiologiem - ogłaszał R. Barthes najpierw lat siedemdziesiątych - nakładają mi maskę, imago instytucji wiedzy. W referacie na włoskiej konferencji z 1974 roku L´aventure sémiologique (Przygoda semiologiczna) wskazał Barthes na trzy fazy swojego relacji do semiologii: 1. oczarowanie, w latach pięćdziesiątych, gdy wydawała się ona podstawową sposobem krytyki ideologicznej; 2. systematyzację w latach sześćdziesiątych; i 3. fazę "Tekstu". I ta trzecia etap jest już właściwie w jego wypadku inauguracją poststrukturalizmu. Przygotowaniem do niej było gwałtownie odczute znużenie Systemem: układanie mechanizmu, regulacja, obróciły się w superego Edukacji, stały się organizacją cenzury. Przeciw nim, mając za przewodnika Nietzschego, nie tyle myśliciela, co pisarza, wysunął Barthes trzy hasła, które stały się nierozerwalną całością: przyjemność, signifiant i Tekst. W referacie Barthes wyliczał wszystko, co intelektualnie doprowadziło go do tej Tekstowej etapy semiologii, dyskursy, "które przemieściły przesądy, spowodowały wątpliwość co do oczywistości, proponowały nowe definicje". Poza Proppem, który patronował przy udziale Lévi-Straussa semiologii opowiadania, znaleźli się w tym wyliczeniu wszyscy inspiratorzy poststrukturalizmu: J. Kristeva, J. Derrida, M. Foucault, J. Lacan, ekipa Tel Quel. J. Kristeva była doktorantką Barthes´a. To ona, parafrazując Bachtinowską dialogiczność, wprowadziła do badań nad powieścią (Texte du roman, 1970) kategorię intertekstualności. Wychodząc z przesłanek marksistowskiej krytyki ideologii, podjęła się demontażu fundamentalnych kategorii krytyki burżuazyjnej, mianowicie kategorii "autora" i "dzieła", zastępując je pojęciami pracy produkującej tekst i tekstu pojętego jako permutacja i transformacja innych tekstów. W kulturze nie ma autora jako stwórcy, jako kreatora tekstu, bo tekst jest strukturowany jako plecionka innych tekstów, zaś o sposobie splatania owych "cytatów" decyduje nie tyle "autor", ile panujący w danym historycznie sposobie produkcji literackiej "ideologem", a więc zasada składania różnych tekstów w nowy tekst, będąca zarazem historycznie zmienną koncepcją znaku. Te rewelacje demonstrowała Kristeva na jednej z pierwszych powieści francuskich późnego średniowiecza, gdzie widać było wyraźnie szwy, w późniejszej poezji maskowane. Odmienny status ma, zdaniem Kristevej, tekst nowoczesny, który badała na przykładzie dzieł Lautreamonta i Mallarmégo i Ph. Sollersa (Semeiotike, 1969, La révolution du langage poétique, 1973). Tekst ten ma charakter paragramatyczny, pozwala gdyż pod warstwą ustrukturowanej symboliki zawrzeć artykulacje popędowe z etapy przededypalnej rozwoju człowieka (a więc sprzed oderwania się niemowlęcia od związku z matką, sprzed etapy wejścia w język), które Kristeva dosyć prowokacyjnie określiła jako "semiotykę". Właśnie obecność owej "semiotyki" w symbolice tekstu kształtuje jego paragramatyczność. "Paragram" był parafrazą "anagramu", kategorii, którą posłużył się Saussure w swych badaniach nad literaturą dla ustalenia pewnych zaszyfrowanych w tekście poetyckim słów (na przykład imion bóstw w literaturze łacińskiej). W tekście więc dochodzi do głosu pełnia człowieczeństwa, pod warunkiem zdjęcia cenzury z jego artykulacji semiotycznych. Kristevą zmienił Barthes we wspomnianym referacie jako twórczynię tych właśnie, rewolucyjnie nowych pojęć: "paragramatyzmu" i "intertekstualności". Derridzie przypisał w pierwszej kolejności wyraziste przemieszczenie samego definicje znaku, opierające na "cofnięciu signifié i decentralizacji struktur". J. Derrida dokonał tego w książkach poświęconych Husserlowi i w rozprawie O gramatologii (1967), gdzie szeroko omówił sprzeczności modelu znaku zaproponowanego poprzez Saussure´a i jego kontynuatorów, proponując słynną kategorię differance [różnia], która (będąc kalamburem graficznym słów: różnica i opóźnienie) miała uchwycić czysto relacyjną, niekorzystną, pozbawioną obecności wizję tekstu jako niewstrzymanego nigdy ruchu przesuwania, różnicowania, opóźniania, zachodzącego między pojawiającymi się i znikającymi zaznaczeniami-wymazaniami, a więc śladami. Foucault trafił do Barthesowskiego rozliczenia jako autor, który pokazał mechanizm znaku i jego historyczną dezaktualizację. Chodziło w szczególności o Archeologię wiedzy (1969), a również Les mots et les choses [Słowa i rzeczy] (1966), książki ukazujące kulturowe kodyfikacje i klasyfikacje jako historycznie zamknięte, niepowiązane żadną ewolucją epistemy (matryce dyskursywne kształtujące poznawalność świata). Definicją należącym do określonej epistemy jest "symbol", który nie może być uznany za coś uniwersalnego. Lacan sporządził, rozwijając odkrycia Z. Freuda, pełną teorię podmiotu rozpękniętego na świadome ego (ja) i nieświadomość (Innego), którą opisał w kategoriach zaczerpniętych ze strukturalizmu (raczej od Jakobsona). Jego słynne twierdzenie, Iż nieświadomość jest wypowiedzią Innego we mnie, podparte jest tezą, Iż ów Inny ujawnia się w mowie "ja" przy udziale logiki signifiant, czyli wszelkiego rodzaju struktur, używając formuły Kristevej, paragramatycznych. Tel Quelowi, a więc ekipie lewicowych intelektualistów, zebranych wokół pisma ukazującego się pod tym tytułem (pod red. Ph. Sollersa), zawdzięczał Barthes natomiast wpisywanie wszystkich rozliczonych wyżej zmian w pole materializmu dialektycznego. Lecz nie tylko! Przecież to właśnie w opublikowanej w 1968 roku poprzez Tel Quel książce Théorie d´ensemble [Zbiorowa teoria] znalazły się sformułowania definiujące tekst jako współdziałanie dwóch płaszczyzn: wypowiedzi Innego i próbującej go z opóźnieniem zinterpretować wypowiedzi świadomego "ja". Tekst stanowi fundamentalne definicja poststrukturalizmu. Pisany zazwyczaj sporą literą, oderwany od wszelkich przydawek, które mu się zwyczajowo dokleja, mówiąc o tekście literackim, językowym, artystycznym i tak dalej, Tekst sam, bezprzydawkowy, charakteryzuje się, zdaniem Barthes´a, następującymi właściwościami: 1. nie jest produktem estetycznym, lecz praktyką znaczną; 2. nie jest strukturą, lecz strukturowaniem; 3. nie jest przedmiotem, lecz robotą i grą; 4. nie jest zbiorem zamkniętych znaków, obdarzonym sensem do odnalezienia, lecz pewną objętością przemieszczających się śladów; 5. instancją Tekstu nie jest znaczenie, lecz signifiant, pojmowane tak jak w semiotyce i w psychoanalizie (Lacan); 6. Tekst wykracza poza dawne dzieło literackie. Tak pojmowany Tekst ukształtowany jest bardziej na wzór owego tekstu nieświadomości, który Inny pisze w nas, bez naszej wiedzy, niż na wzór tekstu w znaczeniu semiotycznym. Można aby więc powiedzieć, Iż fundamentalną cechą poststrukturalistycznego Tekstu jest nie-obecność, swego rodzaju fantomatyczność, sposobność zjawiania się Tekstu pisanego sporą literą w tekście pisanym małą literą i obdarzonym dowolną przydawką. Co uzasadnia pytanie stawiane poprzez poststrukturalistyczną lekturę: czy jest w tym czy w innym tekście coś z Tekstu?Odpowiedź na to pytanie jest zawsze opóźniona (Nachträglich) i nigdy nie zadowalająca, a jej status niepewny, bo wobec Tekstu nie ma możliwego metajęzyka, co skazuje komentarze na status czysto tekstowy. Badaniom tak rozumianego Tekstu poświęcił Barthes pisane pod koniec lat sześćdziesiątych hasła encyklopedyczne i eseje (¦mierć autora, Od dzieła do tekstu) i niewielką, lecz brzemienną w konsekwencje książeczkę Przyjemność tekstu (1973). Przyjemność jest właściwą perspektywą lektury Tekstu, bo przenosi go w region psychoanalitycznego ujęcia roli signifiant dla kształtowania podmiotu nieświadomości. Tę rolę i mechanizmy pozwalające ją wypełnić nazywał Barthes dzięki terminu signifiance, który był dla Tekstu (sporą literą) tym, co znaczenie dla tekstu (małą literą). Lektura biegnie od tekstu (przyjemność, umocnienie ego) do Tekstu (rozkosz, "zaćmienie" ego, Inny ma głos), ukazując podmiot ludzki we właściwym dla niego "rozłupaniu". We wspomnianym referacie Barthes potraktował również jako studium odnoszące się do Tekstu (ściślej: do Tekstu Życia) własną książkę-album przeznaczona Japonii (Imperium znaków (1970). Jako szukanie Tekstu w tekstach różnych autorów przeszłości ujmował również Barthes własne studium Sade, Fourier, Loyola (1971). Inicjalną fazę poststrukturalizmu charakteryzuje częste odnoszenie poszczególnych wypowiedzi różnych autorów do siebie. W książce Polylogue (1977) J. Kristeva zamieściła szkic Comment parler á la littérature [Jak mówić z poezją], gdzie próbowała podsumować myślenie Barthes´a o poezji. Poststrukturalizm wynikał z niezgody na wizję człowieka jako dysponenta znaków i kodów, które określają go niemal bez reszty; był próbą zwrotu w stronę podmiotu ludzkiego, już nie pojmowanego jako Kartezjańskie cogito podmiotu świadomości, lecz do po-Freudowskiego podmiotu "rozłupanego" na "ja" i Innego. Utopią tego myślenia stał się na nowo zdefiniowany i poprzez to niejako wykradziony strukturalizmowi Tekst, gdzie dochodzi do spotkania "ja" i Innego. Por. postmodernizm, poststrukturalizm, psychoanaliza, Przyjemność tekstu R. Barthes´a, S/Z R. Barthes´a, strukturalizm amerykański, strukturalizm czeski, semiotyka radziecka, semiotyka francuska i włoska, intertekstualność, tekst. KK

Czym jest POSTSTRUKTURALIZM - PROBLEM znaczenie w Motyw literatura P .